Ze względu na niesprzyjającą pogodę nasz pieszy rajd rozpoczęliśmy od przyjazdu do ośrodka wypoczynkowego Omega, gdzie czekał na nas pyszny obiad. Choć deszcz uniemożliwił przejście trasy pierwszego dnia, wieczór upłynął nam bardzo przyjemnie. Zjedliśmy kolację z grilla, a gdy tylko się przejaśniło, wybraliśmy się nad jezioro. Pokoje w domkach były ogrzewane, co zapewniło uczestniczkom komfort mimo kapryśnej aury.Drugiego dnia Panie przeszły pieszo trasę z Przywidza do Mierzeszyna, kończąc rajd w świetnych nastrojach.







